- Mamo, a pojedziemy kiedyś do Indii po kokosa?
- Może...A wiesz, ja kiedyś byłam w Indiach z tatą, jak jeszcze Ciebie z nami nie było.
- A gdzie wtedy byłem?
- No nie było Cię.
- Ale gdzie byłem? W domu?
- Hmm... No nie. Nie było Cię. Powstałeś dopiero potem w moim brzuszku, jak ja i tata mocno się przytulaliśmy i kochaliśmy. Dzidziuś powstaje z takiej miłości mamy i taty.
- Dlaczego? Bo dzidziuś je tą miłość? I od nie rośnie?
- Eeeeee... No tak....W pewnym sensie... :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz